Zapraszam do czytania tych cudownych i pelnych inspiracji wierszy, napisanych przez istote pelna milosci i wiary, w ktorej mam wielkie wsparcie i wyrozumialego nauczyciela. Z wielka radoscia przedstawiam pierwszy tomik poezji.
“Stan Sie...”
“Wszystkim, ktorzy powracaja
do Domu – Swialta
aby nasza wspolna podroz
byla pelna Milosci, Madrosci I Boskiej Mocy.

Echnaton z żoną, gromadka dzieci
przykladem swieci - Swietej Rodziny.
Maria z Józefem, dzieciatkiem Jezus
to wzór chrzescijan milosci wielkiej
- Rodziny Swietej.
Bezwarunkowa milosc Swietej Rodziny
Jezus z Maria Magdalena i uczniami
na Ziemi przejawili.
Przyklady mozna wyliczac dlugo,
w dzisiejszych czasach zyja tuz obok
- Swiete Rodziny.
Zloty Wiek niesie wizje przyszlosci
zycia na planecie w Absolutnej Milosci.
Polaczmy serca, mysli, dzialania,
aby na Ziemi zgodnie istniala
Duchowa Swieta Rodzina Jedna.
Ciesz sie kazda chwila
jasnym promykiem slonca
kropla porannej rosy
lekkim tchnieniem wiatru
zycie jest chwila
chwila jest zyciem
Dzieki Ci Boze
Za te iskre, która dala mi istnienie.
Za ten plomyk nadziei, który tli sie we mnie.
Za ten plomien, który czasem rozpala umysl.
Za ten ogien, który rozgrzewa mnie i plone
pelnia milosci do Ciebie, siebie i wszystkich
ISTNIEN WSZECHSWIATA
Dzieki Ci Boze
Wielbie te chwile, kiedy jestes ze mna,
w ciszy, która pelna jest Twojej Obecnosci
w umysle, który napelniasz inspiracja,
w ciele, które przepelniasz spokojem
w duszy, która rozmawia z Toba bez slów
Miloscia
Oddaniem
Zarliwoscia
Pokojem
i Jednoscia z Toba.
Czterdziesci lat blagania, wzywania, proszenia, dziekowania, wznoszenie modlitw do Niego, Boga Przedwiecznego i nagle cisza, a w tej ciszy Jego szept: "Dziecko moje, to wszystko Twoje, bierz co chcesz, a Ja ci dam to, czego potrzebujesz. Wiedz ze jestes Moim ukochanym Dzieckiem".
*
Teczowe swiatlo
Zapragnelam
i spelnilo sie
teczowe swiatlo jest we mnie
teczowe swiatlo przenika mnie
teczowe swiatlo rozswietla mrok
teczowe swiatlo to Pelnia
to Doskonalosc
to Bóg.
Na poczatku byla iskierka,
impuls, przeczucie,
potem zadrgal plomyk,
który przeistoczyl sie w plomien,
samopoznania, zrozumienia,
dazenia do Doskonalosci.
Przepis na spelnione zycie
Wez garsc szczesliwego dziecinstwa i wrzuc do kilograma milosci.
Wymieszaj Bozym palcem.
Do tego dodaj po cwiartce pasji, zapalu i bledów mlodosci.
Nastepnie wkraplaj powoli po kilka kropel goryczy, zawodu, niepowodzen i lez niemoznosci.
Calosc wymieszaj Bozym palcem.
Wlóz do formy zycia i stopniowo podgrzewaj,
nie dopuszczajac do wrzenia.
Na koniec przypraw wszystko usmiechem, szczypta bólu i rozkosza rozdawania.
Czestuj wszystkich.
Okruchy zjedz sam.
Badz Wola Twoja
To takie proste, ze az dziecinne
Badz Wola Twoja
Brzmi cudnie prosto i tak niewinnie
Badz Wola Twoja
Niech dzien przeminie, niech noc przeplynie
Badz Wola Twoja
Niech sie wypelni, co ma byc wieczne
Badz Wola Twoja
Badz Wola Twoja, Badz wola Moja
Niech trwa harmonia, niech toczy sie
to co zaplanowane od wieków,
by nadszedl kres wedrówki dusz,
by powrócily do Domu juz
do prapoczatku, do pramilosci, do praporzadku
WSZECHOBECNOSCI
Badz Wola Twoja
Przemijanie?
Zaklamanie!
Wieczna nicosc?
Nie! Obecnosc!
Najwspanialsza, najwznioslejsza, najprawdziwsza i przeczysta
Boska Iskra!
Grzmoty, burze, nawalnice!
Niczym.
Bieda, falsz i zaklamanie
to nie dla mnie.
Pycha, wladza, polityka
zegar tyka...
Czas sie zbliza...
Przeblagania
Przebaczenia
Przytulenia
Bóg wciaz czeka...
Przytomnienie, przypomnienie,
czas ucieka...
Juz nie zwlekaj!
Promienie swiatla z diamentowych czastek uwite, oplataja caly Wszechswiat swoja koronkowa, misterna istota - to My.
Dzieci tego samego Ojca - diamentu swiecacego na firmamencie niebosklonu od prawieków, przez prawieki, wiecznie, bez konca.
Odkryj w sobie promien zloty.
Wzbudz na nowo to, co piekne.
Ukaz swiatu i oblokom,
ze to wszystko zyciem tetni
i domaga sie milosci i szacunku
i swobody wyrazania sie w Istocie.
Bo w Istocie to Bóg wszedzie.
Tancza swiatla wielobarwne
na oltarzu moich wspomnien.
Rozszczepiaja sie plomyki,
drza, wibruja moje mysli.
W sercu czuje uniesienie,
me marzenie wibrujace w calym ciele,
struna drzaca plynie w niebo
me pragnienie.
W rytm muzyki przebrzmiewaja me wspomnienia,
jak ogniki.
Kedys tak na wietrze graja - uniesienia,
tak wracaja wspólistnienia mej istoty,
ujawniaja sens Stworzenia.
Jednosc
Nasza ciemnosc zapomnienia
W promien swiatla sie przemienia
Wicher dziejów nam odslania
Bledy, niemoc i knowania sil nieczystych
Ludzkosc budzi sie ospale
Choc powoli, w wiecznej chwale
Trzeba odkryc gwiezdne szlaki i zostawic w niebie znaki
Dla dusz naszych, gdyz tysiace wyruszaja wciaz ku Sloncu przypomnienia, zesmy Jedno
Choc form mnóstwo, kazda zas zawiera Bóstwo Jedynego Stworzyciela, który Jednosc swa powiela
Ciagle tworzy i pomnaza
W nieskonczonosc Milosc Stwarza.
Jak srebrne krople na gwiezdnej lace
w porannym brzasku swieca tysiacem diamentów zywych
tak nasze dusze przy Boskim Sloncu tancza, igraja, cieszac sie koncem znojnego trudu.
Czekaja chwalac boskie stworzenia, które przywiodly do oswiecenia
do Domu, Zródla.
Rozsyla diament promienie cudne blisko, daleko w miejsca odludne
moc przypomnienia swego stworzenia.
Obudz sie prosze, to nie jest trudne
co robisz, myslisz, bardzo jest zludne
to przeszlosc twoja ciemnosc i klamstwo.
Spójrz w serce, Slonce i ujrzysz Bóstwo.
Twój raj i niebo, których dziedzicem jestes od zawsze, sa tutaj, rozswietl tylko ciemnosci swojego ducha, serca i ciala.
Stan sie Miloscia, Milosc wyzwala.
"Odczytac Boski Plan swojego zycia
i zrealizowac go w pelni
to przejaw Boskosci w ludzkim ciele,
to zycie w Bogu,
przez Boga i dla Boga
to jest Jednosc"
Chwalmy Boga
Chwalmy Boga
On zródlem wszystkiego
Chwalmy Boga
Oddajmy Mu czesc
Chwalmy Boga wszak bysmy bez Niego
byli niczym lub zlem.
Chwalmy Boga za nasze stworzenie
Chwalmy Boga oddajac Mu Czesc
Stwórzmy Niebianski Dom
dla Niego
Dom Naszych Umyslów i Serc.
Aniolowie przylecieli, zatrabili,
oglosili Twe zwyciestwo.
W pierwszej chwili oniemieli.
Miara czynu ich przerosla,
nie wiedzieli co z tym poczac,
skryc sie, zamknac i odpoczac - nadmiar wrazen
wiec zebrali sie strwozeni i zamkneli,
utrudzeni i zmartwieni.
Co tu poczac?
Jak tlumaczyc?
Co sie stalo?
Co to znaczy?
Trudno pojac.
Strach i bojazn serce sciska, smierc jest blisko.
Ale cóz to?
Jasna postac,
postac Mistrza przez drzwi weszla
On Zmartwychwstal!
Zagadka wielka nasze zycie
chcesz ja rozwiazac i nieraz skrycie
szukasz, glówkujesz, manipulujesz,
a jednak ciagle nic nie znajdujesz.
Pytasz, podgladasz innych
czytasz, ogladasz filmy.
Bawisz sie, smucisz, marzysz
i oczekujesz co sie wydarzy.
Twa wyobraznia ciagle pracuje,
snuje obrazy, wizje. Plotkujesz
na temat zycia innych, nie swego
i tu popelniasz blad kolego.
Zycie najlepiej przezyc jest swoje,
nie brata, cioci, babci, idola.
Szansa jest teraz, zamiast sie nudzic,
przestan biadolic, lenic sie, ludzic.
Zacznij zyc chwila, najlepiej Bosko.
Bez bólu, zmartwien, calkiem beztrosko.
Taki plan Bóg nam dal na to zycie,
wiec twórz go razem,
gdyz nalezycie do jednej wielkiej Rodziny Swietlnej!
Wciaz mi w duszy nuta teskna,
gra, wibruje i powraca.
Za czym? Po co i dlaczego?
Te pytania brzmia bez konca.
Cale wieki, nieustannie trwa szukanie tej przyczyny.
Szukam w sobie, szukam obok,
szukam w innych, nie ma winnych.
Az tu nagle mysl promienna,
tak jak strzala trafia nagle.
Za czym tesknisz, czego szukasz?
JA tu czekam wciaz na ciebie.
Tutaj? - pytam, gdzie konkretnie?
Jak to? Jeszcze o tym nie wiesz?
Jestem Toba, jestem z Toba od poczatku, a Ty tesknisz?
Krysztalowo czyste swiatlo poranka tanczy we mnie.
Orzezwia kazda komórke mojej istoty
jak pocalunek drzacy kochanka, kiedy dotyka ustami stopy.
Wspaniale, zlote swiatlo poludnia przenika we mnie,
otula, grzeje, piesci me serce, az ono mdleje.
Cudowne swiatlo wieczornej zorzy trwozy me serce, ze juz odchodzi.
Lecz na cóz trwoga, ona tez znika, do mej istoty ciagle przenika SWIATLO MILOSCI - NAJCZYSTSZY DIAMENT
skrzy sie i zloci od Boga dany.
Chrystusie Jezusie, mój Mistrzu, bardzo kocham Ciebie
niedawno odkrylam, ze zyjesz nie w niebie, odlegle
lecz blisko, tak blisko jak drzenie w mym sercu.
Ty zyjesz obecnie, we mnie i we wszystkich,
którzy w to wierza i moca swa wlasna odkryja
w swej duszy Obecnosc Twa Jasna.
Tys Jezu ukazal nam Moc Chrystusowa
i budzisz ja, budzisz od wieków na nowo,
w nas braciach i siostrach Swiadomosc Chrystusa
posiales i czekasz cierpliwie, czy dusza w nas wreszcie
zwyciezy niewole, pokona Babilon i wolna wole.
Nazwac nienazywalne
poczuc nieodczuwalne
poznac niepoznawalne
wiedziec, gdzie jest dusza
We mnie, czy na zewnatrz?
W górze, czy w obloku?
To pytanie burzy spokój od wiek wieków.
Co we mnie prawdziwe?
Co tylko uluda?
Mysle i mysli przedziwne
nurtuja mnie dlugo.
Nagle blysk olsnienia
- nie mysl, juz nie musisz.
Czuj cala istota, a wiedze poruszysz w sobie,
w samym wnetrzu,
w duszy wszechistnienia tkwi pamiec o wszystkim
od poczatków stworzenia.
Wieje wiatr milosci we mnie
tak szukanej nadaremnie
przez wiek wieków nieustannie
ona wciaz istniala we mnie.
Witaj, witaj, zostan ze mna
badz juz co dzien.
Czuwaj ze mna, kochaj ze mna,
znikla ciemnosc
- praca nie byla daremna.
Wieje wietrzyk, swieci slonce,
we mnie milosc nie ma konca,
brak poczatku, srodka nie ma,
wszedzie milosc, milosc- pelnia.
Ona droge mi wytycza,
uczy patrzec, dzialac, milczec.
Jest cudowna, lekka, prosta
piesn milosna, piesn milosna.
Tak niedawno i od wieków
nasze dusze splotly los
ten nasz ludzki
nasz czlowieczy los.
Boskosc, wspólnym jest poczatkiem
potem, cóz, zmienilismy "wolna wole"
zycie w trud.
Dlugo trwalo przypomnienie
Boskich Mocy, Boskich Sil.
Lek, niepewnosc, niestrudzenie
puka w serc naszych drzwi.
Lecz z pomoca Boskich Istot
Swiatla pelnych i milosci,
wiara, milosc i spelnienie
na stale zagosci.
Jaskólki szybuja po niebie, ich lot zachwyca i wzrusza.
Ja wciaz czekam, wciaz czekam na Ciebie i moja dusza.
Tesknimy za Toba od wieków,
mily mój, moja druga polowo,
obiecales, ze mnie teraz odszukasz, dales slowo.
Moze jestes juz blisko mnie, na odleglosc spojrzenia.
Moze jestes juz wewnatrz mnie, jak marzenia.
A jaskólki wciaz szybuja po niebie,
ich lot zachwyca i wzrusza.
Akceptuje Wole Boga we mnie,
gdyz raduje sie wtedy ma dusza.
Moja dusza wciaz z Toba przebywa,
razem cieszy sie i wspólpracuje.
Tylko moje JA, tak sie porusza, jak w ciemnosci,
gdy swiatla brakuje.
Mysli moje szybuja po niebie,
jak jaskólek loty strzeliste.
Kraza, kraza szukaja Ciebie, o mój Chryste.
Dzis jaskólki ciesza sie i tancza
wokól mnie jak swietliste strzaly.
One czuja, ze dzis jest swieto.
Nasze dusze sie zjednaly.
Oczekiwania czas sie zakonczyl,
dotrzymales danego slowa.
Ma Istota jest Pelnia od teraz- nieskonczona.
JAM JEST NIESMIERTELNOSCIA
Mieszkajaca na stale w mym ciele,
emanujac absolutna miloscia,
z wszystkimi sie dziele.
Matenko Ziemio- Boska Istoto.
Blagamy Ciebie, wybacz glupote
nas, twoich dzieci ziemskich
miliardy, które trwonily
dary twe darmo otrzymywane.
Przyjmij dzis, prosze, nasze kajania
za bezrozumne ciagle dzialania
niszczace Ciebie i nas zarazem,
gdyz los nasz zawsze spleciony razem.
Pomóz nam Matko zrozumiec Ciebie,
odkryc na nowo Twoje potrzeby.
Wspólzyc w harmonii, wielkiej milosci,
by Raj na nowo tutaj zagoscil.
Blogoslawimy Ciebie dzis- Matko.
Badz plodna zawsze, bysmy w dostatku,
wielkiej milosci i zaufaniu razem slawili imie Twe Panie.
Jeden plomien
wspólne mysli
teraz czas
Po to tutaj przybylismy
by dostapic wszelkich lask.
Mysli, slowa, czyny- jedno
daja moc, ogromna moc.
Wyzwolimy sie napewno,
znikla ciemnosc, znikla noc.
Jeden wspólny plomien swiatla.
Jeden wspólny serca ton.
Tutaj, gdzie jest nasza matka,
to nasz dom, szczesliwy Dom.
Wzniesmy rece w gest przyjazni.
Zaspiewajmy wspólnie piesn.
Niech rozbrzmiewa przez wszechswiaty,
wspólny cel - Chrystusa niesc.
Jezeli
wszystko to nic
a nic to wszystko
mydlana banka
co sie rozpryska
na setki drobin
tanczacych w swietle
- powstaje wszechswiat?
Jezeli
wszelkie tworzenie
z prózni sie bierze
z nicosci, pustki
to ja czym jestem?
bezkresnym drganiem
w otchlani zycia?
Jezeli
celem mego istnienia
swiat ten miloscia
swa opromieniac
tworzyc i zmieniac
w raj wspólistnienia
wspólne marzenia
co z tymi z cienia?
Zgromadzeni w pieknej sali
siedzac w krag- debatowali
- starozytni
Moc dyskusji, gwar ich glosów
efekt- zmiana ludzkich losów juz na ziemi
- starozytni
Miast niewoli, zaklamania,
wolnosc tu zaistniec miala
- starozytni
Checi duzo, pracy wiele,
przy swietlanym, boskim dziele
- starozytni
Dzielo z wszech miar pelne blasku,
lecz zaczely sie niesnaski
- starozytni
Czlowiek pelen jest sprzecznosci,
raz dobroci i milosci, raz zazdrosci
- starozytni
Kazdy chce byc dostrzezony,
pochwalony, wywyzszony
- starozytni
Plan nie powiódl sie do konca,
w piramidach brak jest slonca
- starozytni
Wieków wiele przeminelo
i na nowo sie zaczelo zbierac plemie starozytnych,
by swe rozpoczete dzielo, dzielo Swiatla i Milosci
tu sprowadzic, niech zagosci nam na stale
i oglosi w Wielkiej Chwale swe zwyciestwo
nowozytni - starozytni.
Dokonczyli dzielo teraz, swiatlo, milosc, juz na Ziemi
zapuscily swe korzenie, co przemieni los Stworzenia
nowozytni - starozytni.
Odzyskany Raj
Zatopilismy swe zeby ciekawosci
w jablku Wiedzy, Madrosci i Niesmiertelnosci
i przerosly nas w potedze i wpedzily nas w niewiedze
i wyzuly nas z Milosci i Doskonalosci.
Zmysly ciala, umysl mysli
plan ciemnosci, nienawisci
wkradl sie do nas i oczyscil
ze wszystkiego co najlepsze
boskie, wzniosle, doskonale.
Pozostawil smierc i zgliszcza
malosc, pustke, nieprzydatnosc - matrix nastal.
Czas juz nadszedl
by podzwignac zgiete karki
uniesc glowy, rozpromienic swoje twarze
i odwaznie zaczac marzyc
i odzyskac Raj stracony.
Doswiadczenia zakonczone
Boskie dziedzictwo nam przywrócone
zlo przebaczone i rozswietlone
- co bylo ciemne i pogmatwane.
Wrócila Boskosc Milosc i Pokój
pamiec Kadmona, Raju dziedzictwa
w sercach rozblysly same cnoty
Ziemia sie w czwarty wymiar Wzniosla.
Mistrzowi Ashanowi-Autori
Za pozwolenie przebywania w Twojej Obecnosci
Za korzystanie z darów Twojej promiennej Milosci
Za Moc i Dobro emanujace z Twojej Istoty
Za Twoje Slowa pelne Niebianskiej Tesknoty
Za radosc, która dajesz swoim spojrzeniem
Za namowy, bysmy urzeczywistniali marzenia
Za ksiazki i kasety tchnace Zyciem
Za obietnice Niesmiertelnego Zycia
Za Swiatlo, Milosc i Blogoslawienstwo
Dziekuje, z wiara we wspólne Zwyciestwo.
Niech Bóg Cie blogoslawi
W tym slusznym dzialaniu
Przywrócenia na Ziemi Boskiego Planu.
Hymn Milosci
Hymn Wdziecznosci
Hymn Wesela i Radosci
Bogu Memu Jedynemu
Hymn zanosze
Cala Dusza
Calym Sercem
Swa Istota
Z glebi z drzeniem
Uwielbienia hymn wznosze
O przyjecie bardzo prosze
Dziekczynienia mej Istoty
I przepraszam za klopoty
Które sprawiam Bogu memu
W sercu mym zamieszkalemu
Spójrz mój Chryste
Na intencje serca, duszy
Moje bledy, narzekania
Wycisz prosze
Uczyn Mowe Twa glosniejsza
Bym zrozumiec mogla kazda
Do mnie skierowana mysl
Twa Boska, Mysl Ojcowska
W Byt Twój Boski sie rozplywam
Jestem swiatlem, sloncem, drzewem,
kotem, ptakiem, ziemia matka
I powracam znów ukradkiem
Do nawyków starych we mnie
Czy ty wiesz jak to przyjemnie?
Matrixowe me zachcianki
neca, kusza o poranku
Wybacz Boze mój jedyny
Zrozumialam moje czyny
I przyjmuje konsekwencje.
Matrix na mnie juz nie wplywa
Boskie Zycie rozpoczynam.
Dotknelam Raju
Swoja Istota
Raju z przeszlosci - tak, z przed potopu
Nie mozna slowem oddac co czuje
Wciaz, do tej pory we mnie wibruje
Wielkosc, Dostojnosc, Laska, Olsnienie
Chce znów to przezyc, to ciala drzenie
Wiem, ze to dla mnie nie nowosc zadna.
Bylam juz w Raju i noc zapadla.
Teraz me cialo przypomni sobie
Wiedze i madrosc, gdyz bylo i jest Bogiem
Wiedze na nowo, umysl odkryje
Wolnosc istota moja przezyje.
Czas jest juz bliski, czas przypomnienia.
BÓG JEST WE WSZYSTKICH SWOICH ISTNIENIACH
Z ducha natchniona, przez Aniola Objawiona
Przybyla Milosc na ziemie Salomona
Przybyla cicho, o nocnej porze,
gdy pastuszkowie byli przy trzodzie.
Wiodla ja Gwiazda Ogromna, która
wskazala droge trzem wielkim Królom.
Rosla ta Milosc cicha, lagodna
Zyla wsród ludzi zawsze pogodnych.
Wnet objawila madrosc Swa Wielka
I dala wyraz milosci pieknej.
Potem sluch o niej jakby zaginal.
Minely lata, wrócila Milosc.
I nauczala, i objawila Milosci cuda.
Wskazujac droge- nam tez sie uda.
Smierc to iluzja jak zycie tutaj.
Zmartwychwstan, uwierz w Moc Absolutna
Milosci Boga, Ludzi, Stworzenia.
Ona, ta Milosc swiat opromienia.
Przywiodla Boski Plan do Istnienia.
Odnów Te Milosc Chrystusa w sobie
Gdy ujrzysz Dziecie lezace w zlobie.
Wszystkim, którzy powracaja
do Domu - Swiatla
aby nasza wspólna podróz
byla pelna Milosci, Madrosci i Boskiej Mocy.

Maria – Wieslawa Tokarska